To miejsce, w którym zakochałam się parę lat temu...Najpierw zamieszkał tu koń, w pensjonacie, potem z Wrocławia przeniosłam się ja i moja córka, Kasia oraz moje psy...Teraz mieszka z nami jeszcze Łukasz, mąż Kasi , no i mamy Laurę , moją wnuczkę.Moja wnuczka Laura- to oddzielny blog...
niedziela, 17 marca 2013
Pory roku w Dziuplinie-lato
To pora, której nie mozemy się już doczekac... Słonko, ciepełko- lubią to ludzie i zwierzęta.Zwłaszcza po tak pochmurnej zimie każdy promyk słońca jest nadzieją ,że lato będzie.... Tymczasem wiosna za pare dni , a woda na dworze zamarznięta a piec szaleje... miło więc popatrzeć na fotki ze słonecznych dni...
sobota, 16 marca 2013
Pracowita sobota
Dzis pierwsze wpisy, bo tak mnie naszło... czas dokumentowac to, co w Dziuplinie, mojej Dziuplinie, się dzieje.A dziś dzień był bardzo pracowity: przyjechał brat z ekipą, czyli swoimi dziećmi- Agnieszką, Agatką i Miśkiem.Naprawialismy wybieg dla konia, mocna ekipa nosiła siano ze stodoły sąsiada, z bratem robilismy porządki na posesji. Po zimie.W słonku. Na spacer pomaszerował dziadzio- golden, Boy...Wrócił ubłocony, szczęśliwy, z piłką w pysku...
Nagrodą była pizza, którą , przepyszną, na szczęście do Dziupliny dowożą...
Akcja- porządki - zakończona, przynajmniej na dziś .Efekty- widoczne.
Nagrodą była pizza, którą , przepyszną, na szczęście do Dziupliny dowożą...
Akcja- porządki - zakończona, przynajmniej na dziś .Efekty- widoczne.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











